Świat Podróży Kolejowych

Obserwuj nas


FRAJERSKI KODEKS ETYKI


Jak wielokrotnie pisałem, tworząc tę stronę miałem nadzieję na poprawę swojej pozycji zawodowej, nawiązanie ciekawych znajomości oraz na możliwość częściowego połączenia pracy z pasją. Nie wiedziałem, w jakie bagno wchodzę, zresztą podobnie było ze studiami wyższymi.

Pewnie nie zdajecie sobie sprawy, ale czytając artykuły o podróżowaniu w mediach z reguły czytacie opracowany na zlecenie organizacji turystycznych bez żadnej informacji, że to tak naprawdę tekst sponsorowany. Podobnie na blogach podróżniczych - blogerzy zachwalają każdego, kto im zapłaci, tworząc przy tym jakieś nieformalne układy i z reguły zatajając informację, iż chodzi o podróż sponsorowaną. Treści najczęściej tworzone są na podstawie podręczników marketingu, łącznie ze zdjęciami pozującego blogera. Obecnie komercyjne blogi to zwykłe agencje reklamowe, są nawet tacy blogerzy, którzy zakochują się w zwiedzonych miastach za pieniądze.

Jak działa przemysł blogowo-turystyczny

Przeraża mnie sytuacja w mediach społecznościowych - wyścig szczurów o kliknięcia, liczbę fanów i zasięg postów. Dla mnie nie ma to najmniejszego znaczenia, dla innych to cały sens życia. Również dla potencjalnych partnerów i sponsorów. Nigdy nie przypuszczałem, jaka to obłuda.

Z kolei najbardziej denerwuje mnie kopiowanie cudzych tekstów i pomysłów. Z mojego portalu korzystają najpopularniejsi blogerzy, przewoźnicy, redaktorzy podobnych stron internetowych. Zgodnie z założeniami zainspirowałem wiele osób do podróżowania koleją w mało znane rejony kraju i świata. Szkoda jednak, że na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które podały moją stronę jako źródło albo dodały odnośnik do niej w swojej relacji z podróży na blogu. Wiadomo, dobry bloger nigdy nie ujawnia źródeł, bo czytelnicy muszą wierzyć, że to tak naprawdę on wszystko odkrywa. Nawet, jeśli kopiuje cudze artykuły zmieniając nieznacznie szyk wyrazów. Wiem, wszyscy od wszystkich kopiują, lecz czy naprawdę tak musi być?

Jako pasjonat opisuję również mało znane miejsca, mało znane koleje, polecam obiekty, z których sam skorzystałbym, w recenzjach wypisuję również wady. W swoich relacjach oraz wrażeniach z miast przekazuję własne spostrzeżenia. Stawiam na działania długofalowe, w przeciwieństwie do dzisiejszych mediów, gdzie niemal wszyscy są nastawieni na natychmiastowy efekt w postaci tysięcy wyświetleń, kliknięć i polubień artykułu lub zdjęcia, o których za 2-3 dni wszyscy zapomną. Bo tak wygląda dziś świat. Tania sensacja na 2-3 dni i później poszukiwanie jeszcze większej sensacji.

Świata nie zmienię, ale postanowiłem symbolicznie odciąć się od tych zjawisk, spisując "Frajerski Kodeks Etyki". To prawie ten sam kodeks, który nazywałem "Kodeksem Dobrych Praktyk", kiedy prowadziłem blog "Kolej na Podróż".

Kodeks nazwałem frajerskim, ponieważ czuję się frajerem i nieudacznikiem, za takiego też uważa mnie otoczenie. Polecam za darmo hotel, za którego polecenie bloger weźmie duże pieniądze. Polecam za darmo ładne miasto, za pozytywne opisanie którego bloger lub portal internetowy otrzymają pokaźną sumkę, dodatkowo zwykle pojadą na podróż sponsorowaną. Nie podlizuję się przewoźnikiem kolejowym, przez co nie dostaję darmowych voucherów i pieniędzy, a mam wrażenie, że niektórzy umieścili mnie na czarnych listach.

W dzisiejszym świecie panuje kult pieniądza, jak również kult popularności na portalach społecznościowych. Obie te cechy dla 90% społeczeństwa są wyznacznikiem czyjejś wartości i osobowości. Nie należę do tych 90%, należę do 10% frajerów i nieudaczników.

Poniżej znajdziecie zbiór zasad, którymi się kieruję tworząc ten portal. Pamiętajcie, że jeżeli będziecie stosowali te zasady w życiu, będziecie skazani na porażkę.

MOJA POZYCJA "W BRANŻY"

- nie jestem powiązany z przewoźnikami kolejowymi ani środowiskiem miłośników kolei.
- nie należę do grupy lizusów PKP Intercity wychwalających usługi tej firmy pod niebiosa oraz atakujących krytyków usług tej firmy (vouchery i gadżety, które otrzymują, nie mają podobno związku z ich postawą).

TREŚCI NA STRONIE:

– sam wybieram miasta, do których jadę i opisuję własne spostrzeżenia.
– nie stawiam na ilość, tylko na jakość, nie piszę artykułów na zasadzie „kopiuj – wklej”.
– nie zamieszczam sensacyjnych nagłówków.
– nie uczestniczę w bezmyślnej pogoni za kliknięciami i fanami.
– nie stosuję nachalnej reklamy na innych portalach, blogach oraz Facebooku.
– nie kupuję fanów na Allegro.
– nie tworzę slajdowisk.
– recenzje obiektów noclegowych powstają bez wiedzy ich właścicieli i personelu, za usługi płacę jak każdy inny gość.
– nie przepisuję całych akapitów z Wikipedii.
– jeżeli korzystam z innych stron, podaję źródło.

WSPÓŁPRACA Z INNYMI PODMIOTAMI:

– jeżeli w przyszłości będę współpracował z jakąś instytucją przy realizacji AMBITNEGO projektu, zostanie to wyraźnie zaznaczone w każdym artykule, który powstanie w ramach tej współpracy.
– nie jeżdżę na podróże studyjne, na których blogerzy prowadzeni są jak na smyczy, widzą to, co chce im pokazać organizacja turystyczna, a potem w zamian wychwalają wszystko pod niebiosa jako najlepsze i najpiękniejsze bez informacji, że chodziło o podróż sponsorowaną.
– nie zakochuję się w miastach w zamian za opłacenie pobytu przez organizację turystyczną.
– nie tworzę rankingów „najpiękniejszych miast”, w rankingach celowo na wysokich pozycjach umieszczając miasta zwiedzone wcześniej w ramach podróży sponsorowanych.

ZDJĘCIA:

– nie kradnę zdjęć z innych blogów i portali.
– jeżeli używam cudzych zdjęć, każdorazowo zaznaczam licencję Creative Commons i źródło.
– jeżeli korzystam z materiałów prasowych przewoźników, również to zaznaczam.
– nie retuszuję zdjęć, nie stosuję HDR.

MOJA STRONA A INNE STRONY I BLOGI

– nie prowadzę bloga według wzorców z poradników innych blogerów.
– nie naśladuję innych blogów.
– nie robię widowiska z podróży, przekazuję własne spostrzeżenia.
– na moich stronach nie ma miejsca na lans i pozerstwo.
– nie wchodzę w układy z innymi blogerami typu ty reklamujesz mnie, ja ciebie.
- nie kupuję fanów na Facebooku.
– nie zamieszczam zdjęć według standardów na najpopularniejszych blogach (pozy, selfie itp.).
– nie podążam za modą.

ZASADY MOICH PODRÓŻY:

– podróżuję koleją, z innych środków transportu korzystam w ostateczności.
– nie korzystam z couchsurfingu.
– nie oszczędzam na siłę, promuję podróże z rozsądkiem.
– nie ograniczam się do najmodniejszych miast.
– nie zwiedzam muzeów, które mnie nie interesują.
– podczas podróży nie imprezuję.
– podczas podróży obserwuję, nie wchodzę w interakcję z miejscowymi.
– podczas podróży odpoczywam od telefonu komórkowego, telewizora i internetu.
– korzystam z obiektów noclegowych dla spokojnych turystów.
– nie podróżuję tam, dokąd są akurat tanie bilety, tylko tam, dokąd chcę jechać.
– staram się zwiedzać małe, pomijane przez blogerów miasta.

Jak społeczeństwo odbiera przemysł blogowo-turystyczny