Świat Podróży Kolejowych

Obserwuj nas


Mapa odwiedzin


Statystyki od 25.04.2017 r.

Free counters!

HONDURAS




Przewoźnik narodowy: Ferrocarril Nacional de Honduras (FNH)
Strona internetowa: brak
Ostatnia aktualizacja: 09.08.2014

Honduras to mało znany Polakom kraj w Ameryce Środkowej. Podobnie jak większość krajów tego regionu, pojawia się w mediach głównie w związku z wojnami gangów i zamieszkami w więzieniach. W wielu rankingach Honduras pojawia się jako jeden z najniebezpieczniejszych krajów świata, a tamtejsze miasta słyną ze strzelanin i morderstw. Jak podają anglojęzyczne media, jest tu najwyższa na świecie liczba zabójstw w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Mimo to kraj ten ma wiele do zaoferowania, szczególnie dla miłośników pięknej przyrody. Honduras ma także długą tradycję przewozów kolejowych, w ostatnich latach co prawda kiepsko to wygląda, lecz jest światełko w tunelu, choć może się okazać, że to tylko pobożne życzenia, jak to było w tym regionie już kilka razy.

Jeśli wierzyć relacjom podróżników, to Honduras ma także drugie oblicze - piękną przyrodę, gościnnych mieszkańców, przepiękne plaże oraz wyspy, w szczególności popularną wyspę Roatan.

Historia



Już w latach pięćdziesiątych XIX wieku planowano budowę linii kolejowej z północy na południe Hondurasu. Linia miała służyć przewozowi towarów, do wybrzeży Hondurasu dotarły angielskie statki wyładowane szynami, lecz wybuchł skandal korupcyjny i wybudowano jedynie krótki odcinek. Koleje honduraskie Ferrocarril Nacional de Honduras zainaugurowały swoją działalność w 1870 roku. Informacje o zasięgu kolei w pierwszych działalnościach kolei różnią się w zależności od stron internetowych. W każdym razie z planów dawnej linii interoceanicznej niewiele wyszło, tory doprowadzono do San Pedro Sula, pieniądze się skończyły, a zachodnie mocarstwa straciły zainteresowanie Hondurasem na rzecz budowanego właśnie Kanału Panamskiego.

W Hondurasie kolej pełniła głównie funkcję transportu bananów z plantacji do największych miast, co znacznie pozwalało obniżyć koszty. Najwięcej torów w Hondurasie wybudował koncern Standard Fruit Company i firma rodzinna "Los Hermanos Vaccaro" zajmująca się handlem bananami w Nowym Orleanie. Firmy otrzymywały przydział ziemi w wieloletnią dzierżawę, w zamian za budowę linii kolejowej. Jak podaje hiszpańska Wikipedia, proporcja wynosiła 250 akrów ziemi za każdy kilometr torów. Wikipedia podaje również, że w Hondurasie wybudowano łącznie 785 kilometrów torów.

Upadek honduraskiej kolei rozpoczyna się w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy wybudowano sieć dróg, a przewozy kolejowe przestały być konkurencyjne w stosunku do transportu drogowego.

Pociąg pasażerski w La Ceiba
(autor: Jan Pesula, źródło: Wikimedia Commons, licencja CC)


Aktualna sytuacja



Na przełomie wieku nastąpił całkowity upadek kolei w Hondurasie. Przewozy pasażerskie oficjalnie zawieszono w 2004 roku, pozostały jedynie przewozy towarowe na krótkich trasach. Aktualnych informacji nie sposób uzyskać, więc opisuję jedynie to, co można wyczytać w prasie i zobaczyć na filmach na You Tube.

Jedynym regularnym pociągiem pasażerskim w Hondurasie jest pociąg miejski w San Pedro Sula. dowożący mieszkańców z dworca autobusowego do centrum miasta. Pociąg kursuje co godzinę. Przejażdżka jest krótka, trwa dwadzieścia minut, a cena biletu wynosi 5 lempirów (ok. 1 zł). Nie dajcie się zwieść sielankowej atmosferze na filmie z You Tube, do którego podaję odnośnik. W rzeczywistości w każdym wagonie jedzie żołnierz uzbrojony w karabin maszynowy. Jak pisałem na wstępie, San Pedro Sula należy do najniebezpieczniejszych miast świata. Pociąg przejeżdża między innymi przez dawne targowisko i jedną z najniebezpieczniejszych ulic. Przygotowania do reaktywacji tego pociągu podjęto w 2008 roku. Wyremontowano lokomotywę, pomalowano wagony, uregulowano sprawy związane z gruntami. Według większości źródeł pociąg kursuje od 2010 roku, jednak nie mogę tej informacji zweryfikować. Początkowo planowano także wydłużenie tej linii do miasteczka Choloma oddalonego o 15 kilometrów, a później o kolejne 45 kilometrów. Ze względu na kryzys finansowy, projekt prawdopodobnie długo nie zostanie zrealizowany. W San Pedro Sula mieści się również siedziba kolei honduraskich (Ferrocarril Nacional de Honduras).

Zagadką pozostaje kursowanie pociągów w mieście La Ceiba. Jeszcze w 2004 roku kursował tam pociąg podmiejski po około trzykilometrowej trasie. Pociąg był zestawiony z lokomotywy spalinowej oraz wagonu towarowego przerobionego na wagon pasażerski poprzez dodanie ławek i demontaż ścian. Wyszła z tego ciekawa konstrukcja, szkoda że bez toalety. W ten sam sposób zostały wykonane przystanki kolejowe na trasie. Lokomotywa spalinowa obsługująca pociągi to General Electric Model U5B wyprodukowana w lipcu 1963 roku. Pociąg cieszył się sporą popularnością, ale ze względu na wysokie koszty eksploatacji prawdopodobnie zawieszono kursowanie już w 2006 roku. Trasa, choć krótka, miała duży potencjał turystyczny.

W La Ceiba, oprócz nieczynnych torów, miłośnicy kolei znajdą jeszcze jedną atrakcję kolejową. W centrum miasta, przy ulicy Calle 7 znajduje się Parque Swinford, gdzie można obejrzeć dwa zabytkowe pojazdy. Pierwszy z nich to wagon "El "Carro Mil" sprowadzony do Hondurasu z Hawajów z 1952 roku. Początkowo woził głównie dygnitarzy i kierownictwo kolei. Dwa lata później, w 1954 roku, podczas epidemii gruźlicy wagon pełnił rolę punktu pomocy dla lekarzy pobliskiego szpitala - wykonywano w nim proste zabiegi i prześwietlenia. Drugi eksponat to lokomotywa parowa "San José", która kursowała po La Ceiba i okolicach prowadząc pociągi turystyczne w kierunku Puente Limón i Muelle, gdzie można było kontynuować podróż promem lub łodzią. Z powodu słabnącego zainteresowania pociągi turystyczne przestały kursować w 1940 roku. Od tamtej pory lokomotywa obsługiwała ruch towarowy. Park nazwano imieniem Williama Steele Swinford'a, dyrektora generalnego Standard Fruit de Honduras w latach 1976-1978 i 1990-1999. (informacja za stroną www.xplorhonduras.com)

Dla turystów uruchomiono także pociąg kursujący po dawnej plantacji bananów w znanym rezerwacie przyrody Pico Bonito, niedaleko La Ceiba. Pociąg kursuje nieregularnie, jest to coś w stylu większej drezyny bez okien. Kursy również obsługuje Ferrocarril Nacional de Honduras, a pociąg ochraniany jest przez żołnierzy z karabinami maszynowymi. Szczegółowych informacji nie znalazłem. W internecie jest tylko kilka zdjęć tego pociągu oraz jeden króciutki film na You Tube w niskiej jakości.

Na reaktywację połączeń pasażerskich na istniejących szlakach kolejowych raczej nie ma co liczyć. Torowiska i elementy infrastruktury są systematycznie rozkradane, a kryzys i wysokie bezrobocie nie sprzyjają rozwojowi kolei.

Kolej w Hondurasie na You Tube:
Pociąg w San Pedro Sula na You Tube - mój ulubiony film kolejowy
Unikatowe nagranie pociągu La Ceiba - Tela z 1947 roku
Pociąg w rezerwacie Pico Bonito
Miasto San Pedro Sula z okien samochodu na You Tube


Pociąg w San Pedro Sula (kadr z filmu)
(zdjęcie za zgodą loren22)

Dziewczynka w honduraskim pociągu
(zdjęcie za zgodą loren22)

Przyszłość



Na początku września 2013 roku w honduraskich mediach pojawiła się informacja o planach wybudowania w ciągu piętnastu lat linii kolejowej z północy na południe Hondurasu znanej pod nazwą "El ferrocarril interoceánico Honduras". Linia ma być budowana przy współpracy z Chińczykami. Gdyby się udało, zostałaby zrealizowana koncepcja budowy takiej linii z około 1850 rolu.

Jak informują media, linia kolejowa ma się zaczynać w Puerto Castilla leżącym nad Morzem Karaibskim. Później tory zostaną poprowadzone na południe kraju, aż do leżącego na wyspie ( Isla del Tigre) portu Amapala, który zostanie połączony ze stałym lądem mostem o długości 2,4 km. Linia prawdopodobnie będzie omijać stolicę kraju - Tegucigalpę, choć tory mają przebiegać niedaleko tego miasta. Jak zapewnia rząd Hondurasu, pociągi będą mogły obsługiwać również plantacje bananów położone wzdłuż szlaku.

Linia przeznaczona będzie do przewozu towarów, w zamierzeniu ma być uzupełnieniem Kanału Panamskiego. Warunki w pobliżu portów są idealne - koło Amapali głębokość wody w zatoce wynosi 25 metrów, w Puerto Castilla 40 metrów. Pomiędzy Jicaro Galan a Amapalą, w okolicy, gdzie będzie miał swój początek wspomniany most na Isla del Tigre, ma powstać wielka metropolia Panacea - siedziba wielu firm z całego świata, największy ośrodek handlowo-finansowy w regionie. W tym miejscu planuje się wybudowanie odgałęzienia linii do salwadorskiego portu La Unión (74 km), a dodatkowe odgałęzienie będzie przebiegało z Jicaro Galan do San Lorenzo . Media informują także o innym odgałęzieniu do Santo Tomas w Gwatemali, ale wystarczy spojrzeć na mapę, aby zobaczyć, że to niemożliwe. Mówi się także o dynamicznym rozwoju Puerto Castillo - miasto ma się stać również metropolią, ma tam zostać wybudowane lotnisko międzynarodowe, rafineria i stocznia.

Plany bardzo ambitne, lecz nie wiadomo, co z tego wyjdzie. Przez najbliższe lata Chińczycy będą opracowywali kosztorys i studium wykonalności. Jak informują honduraskie źródła rządowe, wybudowanie linii zapewniłoby 200 tysięcy bezpośrednich miejsc pracy (albo nawet 300 tysięcy) oraz 800 tysięcy dodatkowych miejsc pracy związanych pośrednio z linią kolejową. Honduras miałby stać się najbardziej rozwiniętym i najbogatszym krajem regionu. Łączna długość linii kolejowych wybudowanych w ramach projektu wynosiłaby około 600 kilometrów.

Nie trzeba chyba wspominać, że taka linia miałaby ogromny potencjał turystyczny, tym bardziej, że prowadziłaby przez najbardziej malownicze tereny kraju, przez bezludzia, plantacje bananów i dżunglę. W każdym razie jeżeli uda im się zrealizować projekt, będę miał pomysł na podróż marzeń. Jeżeli do tego dojdzie budowa linii z Meksyku do Panamy, planowanej od wielu lat, będzie idealnie. Od zawsze chciałem zwiedzić te rejony.

El ferrocarril interoceánico Honduras
El ferrocarril interoceánico Honduras



Muzeum Kolejnictwa w El Progreso



El Progreso to niezbyt bezpieczne i niezbyt duże miasto, położone 30 minut jazdy autobusem od San Pedro Sula. Na początku 2014 roku utworzono tu Muzeum Kolejnictwa (Museo ferroviario de Honduras). Muzeum dopiero rozpoczęło działalność, ale jeżeli miłośnicy kolei w Hondurasie nadal będą pracować z takim rozmachem, ma ono szansę zostać jedną z największych atrakcji turystycznych kraju.

Muzeum nie zostało jeszcze całkowicie, ale już zachwyca zwiedzających. Zajmuje dość dużą powierzchnię - ładny, nowo wybudowany budynek otoczony ścieżkami edukacyjnymi i eksponatami stojącymi na wolnym powietrzu. Wśród eksponatów największe atrakcje to lokomotywa spalinowa kursująca dawniej w okolicach maista Tela w wagon na plantacjach bananowych obsługiwanych przez Tela Rail Road Company. Do tego kilka wagonów pasażerskich, które jeszcze niedawno były w opłakanym stanie, lecz dzięki wysiłkom wolontariuszy obecnie prezentują się przyzwoicie. Do tego dokumenty - archiwalne zdjęcia, dokumenty, rozkłady jazdy i tym podobne.

Muzeum jest jeszcze w fazie organizacji, lecz już teraz widać wysiłek włożony przez założycieli i wolontariuszy.

Najpopularniejsze miejsca w Hondurasie



Poniżej znajdziecie krótkie informacje o miejscach najczęściej odwiedzanych przez turystów podróżujących po Hondurasie. Nie przejmujcie się negatywnymi notatkami o miastach tego kraju, po prostu trzeba być obiektywnym - tam naprawdę nie jest zbyt bezpiecznie. Dużo lepsze recenzje zbierają małe miejscowości na uboczu lub wyspa Roatan. Na blogach podróżniczych znajdziecie relacje wyśmiewające ostrzeżenia i obawy, pisane z perspektywy "wszyscy byli mili, jest superbezpiecznie, nie ma się czego bać". To typowe dla podróżników, natomiast wybierając miejsca do zwiedzenia w tym kraju kierujcie się zdrowym rozsądkiem. Naprawdę nie ma sensu zbytnio ryzykować, tym bardziej za własne pieniądze.

Copan (Pueblo de Copan) - spokojne miasteczko przy granicy z Gwatemalą, przyciągające turystów pobliskimi ruinami z czasów Majów oraz Copan Sculpture Museum. Całości dopełniają ładne, brukowane uliczki i bardziej zadbana zabudowa niż w innych miejscach Hondurasu. Dużą zaletą jest niskie zagrożenie przestępczością pospolitą. Na pewno warto odwiedzić. Do Copan dojedziemy autokarami z San Pedro Sula (ok. 180 km). Dobrym pomysłem jest również wykupienie wycieczki z przewodnikiem po pobliskim rezerwacie przyrody "Macaw", znanym z bogatej fauny i zagrożonych gatunków ptaków.

La Ceiba - miasto portowe, z którego odpływają promy na wyspy należące do Hondurasu. Jak informują blogi, port znajduje się około 7 kilometrów za miastem - jakiś czas temu został przeniesiony z powodu korków w mieście tworzących się podczas załadunku i wyładunku. (A HREF="http://www.travelbit.pl/przegladaj-relacje/ameryka/honduras-tomasz-i-anna-szymkiewicz/" target="_blank">Źródło). Zwiedzanie La Ceiby można ograniczyć do centrum miasta - warto obejrzeć starą lokomotywę i wagon pasażerski w Parque Central, miłośników kolei zainteresują także tory biegnące do obu portów - jeszcze w 2003 roku jeździły tamtędy pociągi pasażerskie. Wieczorem w mieście robi się niebezpiecznie. Turyści ogólnie nie zapuszczają się w ulice La Ceiby, tylko od razu biorą taksówkę i jadą do portu. Z La Ceiby można także dojechać do pięknego Parku Narodowego Pico Bonito.

Roatan - wyspa otoczona przepięknymi rafami koralowymi. Niestety, bardzo droga i skomercjalizowana. Jest tu wszystko, czego dusza zapragnie - piękne plaże, klimatyczne kluby, drogie hotele, ośrodki spa, to idealne miejsce na wypoczynek, coraz bardziej popularne wśród zamożnych Amerykanów. Rosnąca popularność to również rosnące ceny i dla zwykłego turysty jest raczej nieosiągalna.

San Pedro Sula - najniebezpieczniejsze miasto świata w kategorii miast leżących poza strefą działań wojennych. Oczywiście chodzi o konflikty zbrojne, bo w San Pedro Sula od lat trwają wojny gangów oraz wojna policji z gangami. Miasto co roku otwiera rankingi miast o najwyższej liczbie zabójstw na mieszkańca, przy czym według miejscowych mediów rankingi nie są do końca wiarygodne, bowiem w San Pedro Sula znajduje się jedyna kostnica w regionie, do której zwożone są zwłoki z wielu innych miejsc, co wypacza statystykę. Nie zmienia to faktu, iż nie jest tam bezpiecznie, trzeba na siebie uważać niemal wszędzie, a po zmroku lepiej nie wychodzić z hotelu. Z drugiej strony miasto może pochwalić się kilkoma centrami handlowymi, uniwersytetem, czy dość dużym stadionem. Z zabytków warto zobaczyć katedrę i kilka kościołów. W centrum szerokie bulwary i główne ulice. Dużą atrakcją jest także wspomniany już w artykule pociąg kursujący z dworca autobusowego do centrum miasta. Pociąg przejeżdża także przez bazar, a w czasie przejazdu sprzedawcy składają stoiska, aby później znów je rozłożyć (podobne trasy są w Tajlandii). Bardzo duże miasto, ścisłem centrum może się podobać, ale zabójstwa i jedno z najgorszych więzień na świecie dużo bardziej kojarzą się z tym miejscem. Prywatnie śmiać mi się chce, kiedy zachwyceni miłośnicy podróży gorączkują się promocyjnymi cenami lotów do tego miasta na największym polskim portalu podróżniczym. Z drugiej strony San Pedro Sula posiada dogodne połączenia autobusowe i lotnicze z całym Hondurasem i regionem, więc można się tylko przesiąść. Główna ulica miasta to Aleja Jana Pawła II.

Tegucigalpa - stolica Hondurasu, zaleca się omijanie tego miasta szerokim łukiem ze względu na bezpieczeństwo. Są jednak tacy, którzy nie przejmują się ostrzeżeniami. Niestety, jeśli chodzi o zabytki, Tegucigalpa nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Miasto uchodzi za zaniedbane, turystów może zaciekawić niewiele miejsc. Tegucigalpa najładniej prezentuje się ze wzgórza El Picacho. Z muzeów przewodniki polecają Muzeum Archeologiczne, Museum Villa Roy, Muzeum Tożsamości Narodowej (Museo para la Identidad Nacional) oraz przygotowane dla dzieci muzeum interaktywne (Centro Interactivo de Ensenanza CHIMINIKE). Co bardziej odważni mogą spróbować sfotografować kilka ładnych kościołów, choć może się to źle skończyć. Miłośników sportu natomiast zaciekawi Stadion Narodowy. W mieście nie było, nie ma i nie będzie pociągów, obecnie trwa budowa szybkich linii autobusowych, ale nawet planowana linia kolejowa z północy na południe Hondurasu będzie omijała Tegucigalpę. Warto również wiedzieć, że miejscowe lotnisko należy do najniebezpieczniejszych na świecie z dwóch względów - pierwszy to przestępczość, drugi to ukształtowanie terenu, samoloty podchodzą do lądowania pomiędzy górami, nad autostradą. Niedaleko Tegucigalpy znajdziecie natomiast zupełnie inne miejsce - spowity mgłą Park Narodowy, La Tigra.

Utila - niewielka wyspa, słynna z kursów nurkowania w krystalicznie czystych wodach Morza Karaibskiego. Szkoły nurkowania zapewniają zakwaterowanie w małych hotelikach. Dużą zaletą wyspy są stosunkowo niskie ceny - dużo niższe niż na np. wyspie Roatan. Na wyspę zagląda dużo młodych turystów, tzw. "backpapersów". Mimo wszystko jeszcze nie można mówić o inwazji turystów i wyspa Utila ma swój klimat, a nurkowanie nawet przy brzegu dostarcza niezapomnianych wrażeń i widoków. Bardziej ambitni mogą poobserwować iguany i gekony korzystając z pomocy wolontariuszy z miejscowego Iguana Station.

Ferrocarril Nacional de Honduras na panoramio.com



Zabytkowy parowóz w Parque Swinford w La Ceiba
Zabytkowy wagon w Parque Swinford w La Ceiba
Zabytkowy wagon w Parque Swinford w La Ceiba
Tory na środku ulicy w La Ceiba
Tory na środku ulicy w La Ceiba
Parowóz jako pomnik w San Pedro Sula
Pociąg w San Pedro Sula
Pociąg w San Pedro Sula
Most kolejowy na rzece Chemelecon

Polecane strony internetowe:


Historia i zdjęcia archiwalne kolei na honduraskim blogu
Mapa Hondurasu na stronie travel-to-hondurac.com
Zdjęcia pociągu podmiejskiego w La Ceiba