Świat Podróży Kolejowych

Obserwuj nas


BALKAN FLEXIPASS




Ostatnia aktualizacja: 08.10.2015

Balkan Flexipass to bilet sieciowy umożliwiający podróżowanie pociągami przewoźników narodowych w większości krajów bałkańskich. Bilet jest ważny na sieci kolejowej Serbii, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Macedonii, Grecji, Bułgarii, Turcji i Rumunii. Dostępny jest w kilku wariantach - można wybrać liczbę dni, w czasie których chcemy podróżować.

Bilet Balkan Flexipass nie zwalnia nas z obowiązku zakupu obowiązkowej rezerwacji miejsca, czy miejsca w wagonie sypialnym lub kuszetce. Za wspomniane usługi musimy zapłacić dodatkowo.

Uwaga!!! Ze względu na inwazję imigrantów, którzy przemieszczają się pociągami i związane z tym utrudnienia w podróży, odradzam podróż pociągiem po Bałkanach. Jeżeli wam to nie przeszkadza, warto rozważyć podróż pociągiem.



GDZIE KUPIĆ:



Biletu Balkan Flexipass nie można kupić w Polsce. Można go kupić jedynie w krajach uczestniczących. Najlepszą opcją jest dojazd do Serbii przy wykorzystaniu ofert promocyjnych oraz niedrogich biletów międzynarodowych z/do Budapesztu i kupno biletu Balkan Flexipass w kasie międzynarodowej na dworcu w Belgradzie. Nie ma problemów z porozumieniem się po angielsku.

Za bilet płaci się w walucie obowiązującej w kraju zakupu. W Belgradzie przy kasie międzynarodowej znajduje się kantor, w którym można wymienić euro (bez prowizji) lub polskie złotówki (z prowizją) po przyzwoitym kursie.

CZY SIĘ OPŁACA?


W okresie obowiązywania rozkładu jazdy 2014/2015 mogę polecić ten bilet jako bardzo dobrą ofertę do podróżowania koleją po Bałkanach. Wprawdzie do 1 marca 2015 roku pociągi Belgrad - Bar jadą objazdem, a pociągi do Stambułu nadal kończą bieg w Cerezkoy, skąd jedzie się kilka godzin autokarem, ale po przywróceniu połączeń międzynarodowych z Grecją sytuacja wygląda bardzo dobrze. Koleje serbskie zapowiadają przywrócenie pociągu nocnego Belgrad - Bukareszt, został już uruchomiony pociąg bezpośredni Budapeszt - Sofia przez Timisoarę i Vidin, który można wykorzystać jako pociąg powrotny (należy jednak wcześniej wykupić bilet od Curtici (Gr.) do Budapesztu. Brakuje pociągu z Serbii do Bośni i Hercegowiny.

Bilet się opłaca, lecz należy pamiętać o kilku wadach:

- nie warto kupować biletu, jeżeli chcemy zwiedzić TYLKO Macedonię lub Bośnię i Hercegowinę. Ceny biletów są tam bardzo niskie. W Bośni i Hercegowinie możecie podróżować taniej płacąc tej samej osobie, co miejscowi (kto ma wiedzieć, ten wie, o co chodzi).

- w Rumunii są bardzo wysokie dopłaty do wagonów z miejscami do leżenia i wagonów sypialnych (ceny podobne jak w Polsce).

- przyzwoite noclegi na Bałkanach są bardzo drogie, natomiast trudno znaleźć dobry hostel, gdzie jedna łazienka nie będzie przypadała na kilkanaście lub kilkadziesiąt osób (często w jednym pomieszczeniu z łazienką).

- pociągi na większości tras jeżdżą powoli, na innych bardzo powoli. Normą są także opóźnienia, często wysokie.

W KTÓRYCH POCIĄGACH HONOROWANY JEST BILET?



Bilet Balkan Flexipass honorowany jest w pociągach uruchamianych przez następujących przewoźników:

Bośnia i Hercegowina
Željeznice Federacije Bosne i Hercegovine
Željeznice Republike Srpske

Bułgaria:
BDZ (Bâlgarski Dârzhavni Zheleznitsi)

Czarnogóra:
Željeznički prevoz Crne Gore

Grecja:
OSE (Organismos Sidirodromon Ellados)
Uwaga: według różnych doniesień na forach internetowych pojawiają się kłopoty przy podróżowaniu z biletem Balkan Flexipass po Grecji.

Rumunia:
CFR (Societatea Nationale a Cailor Ferate Române)

Serbia:
Železnice Srbije

Turcja:
TCDD (Türkiye Cumhuryeti Devlet Demiryollan)

CENNIK BILETÓW BALKAN FLEXIPASS. CENY W EURO. STAN NA 08.10.2015. ŹRÓDŁO: STRONA INTERNETOWA SERBSKICH KOLEI

CENY BILETÓW NA PODRÓŻ W WAGONACH DRUGIEJ KLASY

Rodzaj biletu

Młodzież do ukończenia 26 roku życia

Dorośli

Seniorzy (60+)

Dzieci 4-12 lat

 

II klasa

II klasa

II klasa

II klasa

 

EUR

EUR

EUR

EUR

5 dni w miesiącu

53

88

71

44

7 dni w miesiącu

70

120

96

60

10 dni w miesiącu

89

156

125

78

15 dni w miesiącu

106

186

159

93



CENY BILETÓW NA PODRÓŻ W WAGONACH PIERWSZEJ KLASY

Rodzaj biletu

Młodzież do ukończenia 26 roku życia

Dorośli

Seniorzy (60+)

Dzieci 4-12 lat

I klasa

I klasa

I klasa

I klasa

EUR

EUR

EUR

EUR

5 dni w miesiącu

72

120

95

60

7 dni w miesiącu

97

162

129

81

10 dni w miesiącu

126

210

168

105

15 dni w miesiącu

149

252

203

101,5



PIERWSZA PODRÓŻ PO BAŁKANACH


Podróż koleją po Bałkanach to nie taka prosta sprawa, jakby się mogło wydawać. Jeżeli jedziecie po raz pierwszy, warto opracować łatwiejszy plan podróży, aby zobaczyć, czy tamtejsze klimaty nam odpowiadają. Jeżeli będą nam odpowiadać, na pewno jeszcze wrócimy. Jeżeli nie, to zwiedzenie podanych miejsc wystarczy na kilka lat. Każdy lubi co innego, więc jednemu moja propozycja się spodoba, innemu nie. Podczas pierwszej podróży spokojnie można pominąć Bośnię i Hercegowinę, przynajmniej do czasu uruchomienia pociągów bezpośrednich z Tuzli do Serbii, z pominięciem terytorium Chorwacji. Kwestia dyskusyjna, czy jechać do Czarnogóry. Z jednej strony przejazd trasą Belgrad - Bar może być niesamowitym przeżyciem, z drugiej Czarnogóra byłaby lepsza na osobną podróż, ponieważ przejazd tam i z powrotem to dwa dni ważności ibiletu, do tego podróż bywa męcząca, a na miejscu jest kilka ciekawych miejsc do zwiedzenia autobusem, na co nie starczy sił.

Do czasu zakończenia komplikacji związanych z dojazdem do Stambułu i w głąb Turcji, radzę również wstrzymać się z podróżą koleją do Turcji. Owszem, można wysiąść w Çerkezköy i stamtąd pojechać autobusem do Stambułu, tylko czy ma to sens? W ostateczności można spędzić cały dzień w Adrianopolu (Edirne), ale to za dużo jak na to miasto - będziemy się nudzić. Wystarczy pół dnia.

Większość turystów najpierw dojeżdża do Belgradu pociągami Belgrad - Budapeszt. Proponuję wysiąść wcześnie rano w Nowym Sadzie i tam kupić bilet Balkan Flexipass, pozwiedzać kilka godzin Nowy Sad, pojechać pociągiem do Belgradu, aby później kontynuować podróż np. nocnym pociągiem Belgrad - Saloniki. Odcinka Subotica - Nowy Sad nie opłaca się pokonywać w dzień, pociąg jedzie bardzo powoli, podróż jest nużąca.

Serbia


BELGRAD - stolica Serbii, dla większości turystów miejsce, gdzie rozpoczynają swoją przygodę z Bałkanami. Centrum miasta blisko głównego dworca kolejowego, najważniejsze miejsca to twierdza Kalemegdan i ulica Skadarlija, znana jako ulica artystów. Skadarlija nie prezentuje się tak pięknie jak na zdjęciach, ale powinna się spodobać. Na miasto warto poświęcić przynajmniej pół dnia - jest sporo do zobaczenia na stosunkowo niedużej powierzchni, więc można zwiedzać pieszo. Bogata oferta noclegowa - od podrzędnych hosteli po drogie hotele na najwyższym poziomie.

NOWY SAD - drugie pod względem wielkości miasto Serbii z ładnym centrum. Z zabytków należy wymienić twierdzę Petrovaradin i ratusz przy Rynku. W centrum kilka świątyń, deptak, restauracje, kawiarnie , piekarnie z bardzo smacznym pieczywem. Z dworca do centrum idzie się 10-15 minut, do twierdzy jeszcze dalej. Miasto warte odwiedzenia, choć w ostatnich latach znacznie wzrosło zagrożenie przestępczością pospolitą (napady, rozboje i pobicia), szczególnie w okolicach dworca kolejowego.


Bardziej ambitni mogą zawitać również do Suboticy i Zrenjanina, natomiast kiepskie recenzje zbiera miasto Nisz. Więcej informacji w artykule Podróż koleją po Serbii

Macedonia


SKOPJE - stolica Macedonii zrobiła na mnie fatalne wrażenie. Poza dzielnicą turecką wydała mi się betonową pustynią, a dworzec kolejowy wyglądał niczym z horroru. Od kilku lat realizowany jest projekt zmiany wizerunku centrum miasta, powstała między innymi replika paryskiego Łuku Triumfalnego. Remontowany jest też dworzec kolejowy. Skopje kojarzy mi się przede wszystkim z knajpkami w starej dzielnicy tureckiej i pysznym pieczywem. Inni chwalą sobie tutejsze życie nocne z licznymi klubami, tłumnie odwiedzanymi przez młodych ludzi. W Skopje trudno o niedrogi, dobry nocleg.


Podczas pierwszej wycieczki po Bałkanach z biletem Balkan Flexipass wizytę w Macedonii można zakończyć na Skopje lub po prostu pominąć to miasto i jechać dalej do Salonik. Natomiast jeżeli uda nam się znaleźć niedrogi nocleg, możemy zrobić sobie jednodniową wycieczkę pociągiem do Bitoli (kupujemy normalny bilet - ceny są tak niskie, że szkoda tracić dzień z biletu Balkan Flexipass) lub pojechać autobusem do Ochrydy.

Grecja


Grecja to jedno z moich największych rozczarowań podczas podróży kolejowych po Europie. Być może greckie wyspy rzeczywiście są piękne, natomiast część kontynentalna jest przereklamowana. Do tego panuje drożyzna, a na ulicach robi się coraz niebezpieczniej.

SALONIKI - drugie pod względem wielkości miasto Grecji. Z dworca do centrum idzie się około 20 minut. Centrum nie zachwyca, zabudowa zwarta, średniej wysokości. Dużo świątyń różnych wyznań, z których wyróżniają się kościół św. Demetriusza (przy kościele pozostałości po rzymskim forum) i kilka meczetów. Najbardziej charakterystyczny zabytek to tzw. Biała Wieża. Poza centrum zachowały się fragmenty bizantyjskich obwarowań miasta.

ATENY - stolica Grecji, która rozczarowuje turystów chcących poczuć atmosferę czasów starożytnych. Mimo to warto poświęcić dwa dni, aby chociaż obejrzeć gmach parlamentu, pospacerować po terenach otaczających Akropol. Przewodniki polecają wzgórze Likavitos, z którego rozpościera się panorama Aten, natomiast niedaleko Akropolu jest wzgórze Filopapposa, skąd również widać piękną panoramę tego molocha.


Z Salonik do Aten i z powrotem możemy pojechać pociągiem nocnym. Jeżeli wracamy z Aten, to w tej samej minucie, o której przyjeżdża pociąg Ateny - Saloniki, odjeżdża poranny pociąg Saloniki - Sofia. Nie wiem, czy to ten sam skład, czy nie. W sumie oba greckie miasta nie należą do najpiękniejszych, natomiast niektóre odcinki linii kolejowej pomiędzy nimi na pewno na długo utkwią w pamięci.

Jeśli starczy wam czasu, można z Aten pojechać na kilkugodzinną wycieczkę do Floriny - ładnego miasteczka przy granicy grecko-macedońskiej.

Bułgaria


Na początek warto zwiedzić dwa bułgarskie miasta - Sofię i Płowdiw. Nie oczekujcie rewelacji, miasta są zaniedbane, ale mają swój urok.

SOFIA - stolica Bułgarii. Miłośników pięknych, zadbanych miast może rozczarować - centrum jest szare, ludzie smutni, mimo wszystko, jak na mój gust, miasto ma swój urok. Najważniejsze miejsca można zwiedzić pieszo w ciągu jednego dnia, ale warto wykupić bilet tani bilet jednodniowy na komunikację miejską i pojeździć, często zabytkowymi, pojazdami. Imponujące wrażenie robi katedra Aleksandra Newskiego, w centrum wyróżniają się też zabytkowe łaźnie.

PŁOWDIW - drugie pod względem wielkości miasto Bułgarii, znane z dobrze zachowanych zabytków, w tym teatru rzymskiego i pozostałości po murach rzymskich. W dużym parku miejskim w sezonie kursuje kolej dziecięca. Interesujące miasto, z pewnością warte odwiedzenia.

Fot. Dennis Jarvis, CC-BY-SA, flickr.com


Bułgaria to nie tylko te dwa miasta. Warto pojechać do Wielkiego Tyrnowa, które nie leży jednak przy głównej linii kolejowej, ewentualnie przejechać się pociągiem nocnym Sofia - Budapeszt - w dzień na odcinku Sofia - Vidin możemy podziwiać bardzo ładne widoki. Sam Vidin w ostateczności też nadaje się na jednodniowy pobyt i nocleg. Nocnymi pociągami da się dojechać do Warny (zalecam wykupienie miejsca w wagonie sypialnym) lub do stolicy Rumunii - Bukaresztu.

Rumunia


Podczas pierwszej podróży po Bałkanach Rumunia powinna być pierwszym lub ostatnim krajem, w zależności czy na Bałkany wjedziemy pociągiem Budapeszt - Timisoara i kupimy Balkan Flexipass w Timisoarze lub ostatnim, jeżeli zaczynamy podróż w Nowym Sadzie lub w Belgradzie. Oczywiście kombinacji jest kilka, można też przejechać granicę pociągami Timisoara - Vrsac i wrócić z powrotem trasą Belgrad - Budapeszt.

Nie warto bać się podróży do Rumunii - kraj powinien nas miło zaskoczyć, choć mnie raczej negatywnie zaskakują ceny noclegów w rumuńskich miastach.

BUKARESZT - stolica Rumunii. Z historycznej zabudowy zachowało się niewiele, centrum to przede wszystkim monumentalne gmachy, szerokie ulice i współczesna, niezbyt ładna zabudowa. Mnie najbardziej podobał się ogromny Pałac Parlamentu - jeden z największych budynków świata. Co do reszty mam mieszane uczucia, kiedy byłem w Bukareszcie po raz pierwszy, bardzo mi się podobało, za drugim razem okolice dworca zniechęciły mnie do zwiedzania.

BRASZÓW - bardzo ładne miasto, często odwiedzane przez turystów. Zabytkowa część do zwiedzenia w ciągu kilku godzin, największą atrakcją jest chyba wjazd na górę Tampa, skąd rozpościera się panorama centrum miasta. Koniecznie odwiedźcie, minus to długi spacer z dworca do centrum. Ale warto się pomęczyć.

SIGHISOARA - jedno z najpiękniejszych europejskich miasteczek, z zachowanym średniowiecznym zespołem miejskich. Spokojna, niewielka miejscowość z wąskimi uliczkami i malowniczymi zaułkami. Dobre miejsce na odpoczynek w podróży, w Sighisoarze można znaleźć noclegi na każdą kieszeń, choć czasami jakość pozostawia sporo do życzenia.

SYBIN - kolejne z pięknych rumuńskich miast, z zachowanym zabytkowym centrum. Idealna propozycja na jednodniowy wypad z Sighisoary, ale nie jedziemy na bilecie Balkan Flexipass, tylko na normalnym bilecie na lokalny pociąg. Jeśli przyjdzie nam czekać na przesiadkę w Medias, również warto pospacerować po tym miasteczku.

Fot. Matei Domnita, CC-BY, flickr.com

TIMISOARA - centrum administracyjne zachodniej Rumunii, miasto przemysłowe położone w pobliżu granicy z Serbią i Węgrami. Ładne centrum, które wprawdzie nie ma średniowiecznego charakteru, ale turyści chwalą sobie Piaţa Libertăţii i panującą w tym mieście atmosferę. Bardzo drogie noclegi.

Fot. Panoramas, CC-BY-ND, flickr.com


Do listy można jeszcze dodać miasto Kluż Napoka, dokąd można dojechać pociągiem z Sighisoary oraz Oradeę, położoną w zachodniej Rumunii, przy granicy z Węgrami.

To tylko sugerowana trasa, która może posłużyć jako inspiracja.