Świat Podróży Kolejowych - Bukareszt - zabytki; atrakcje; wrażenia

Świat Podróży Kolejowych

Obserwuj nas


Mapa odwiedzin


Statystyki od 25.04.2017 r.

Free counters!

BUKARESZT




Bukareszt to stolica Rumunii i jej największe miasto. Ogromna metropolia budząca skrajne opinie. Wielu podróżników uważa Bukareszt za najbrzydszą stolicę Europy. Myślę, że nie jest aż tak źle, jednak o mieście niewiele dobrego można powiedzieć.

Największy wpływ na wygląd miasta miały rządy dyktatora Nicolae Ceauşescu. Z jego rozkazu wyburzono niemal całą zabytkową zabudowę, aby na miejscu starych budynków wybudować ogromne gmaszyska poprzecinane szerokimi alejami. Skutek jest opłakany.

Najważniejszym z bukareszteńskich budynków jest Pałac Parlamentu (znany także jako Pałac Ludu lub Pałac Ceauşescu - jeden z największych budynków na świecie. Pałac leży w centrum miasta, w zamierzeniu miał być centralnym miejscem wielkiej dzielnicy rządowej. Trzeba przyznać, że wygląda imponująco. W 2007 roku koło wspomnianego ogromnego budynku rozciągała się równie wielka łąka i park. Nie wiem, jak jest teraz.

Centralne miejsce Bukaresztu to Piata Unirii z ogromną fontanną pośrodku. Od wspomnianego placu odchodzi szeroki bulwar Bulevardul Unirii biegnący do budynku parlamentu. Całość została wybudowana na wzór Pól Elizejskich i między innymi z tego powodu Bukareszt czasami nazywa się "Małym Paryżem".

Z innych ważnych budynków trudno mi cokolwiek polecić. W centrum rumuńskiej stolicy będą was na każdym kroku otaczać wielkie budynki i zakorkowane ulice.

Dworzec kolejowy Bucuresti Nord wewnątrz wygląda bardzo ładnie. Liczne punkty gastronomiczne, zadaszone perony, mnóstwo ludzi, bankomaty, przechowalnia bagażu - wszystko na wysokim poziomie. Z obsługą w kasach bywa różnie. Spotykałem bardzo miłe (i bardzo ładne) kasjerki, inne zachowywały się, jakby się chciały mnie pozbyć. Czar pryska po wejściu do podziemnych toalet. Są to bardzo ciemne, toalety tureckie zupełnie odbiegające jakością od oczekiwań. W toaletach można podobno skorzystać z prysznica, ale nie udało mi się go znaleźć.

Okolice dworca nie są ani ładne, ani bezpieczne. Spacerowałem po ulicach zaniedbanej dzielnicy od stacji benzynowej przy dworcu do Strada Berzei. W biały dzień bezpańskie, budzące grozę, psy wylegiwały się tłumnie na ulicach nie przejmując się moją obecnością, w bramach postawały grupki podejrzanych osobników, a na ulicach nie widać było żywego ducha. Szczerze mówiąc, bałbym się tam spacerować po zmroku.

Równie nieciekawie jest od strony Calea Grivina, zwłaszcza w okolicach dworca, z którego odjeżdżają autobusy do krajów byłego ZSRR.

Po Budapeszcie najlepiej przemieszczać się metrem. Metro jest niedrogie i można kupić bilet jednodniowy. Niestety, stacje metra są bardzo ciemne, pełne bezdomnych, a w labiryncie tuneli przy dworcu kolejowym po zmroku wygląda to niczym w horrorze. Metro jeździ bardzo powoli (tak mi się wydawało), a na stacjach nie widziałem toalet. Dużą zaletą są natomiast czytelne mapy sieci służące jako plan miasta. Bez problemu odnadziecie na nich interesujące was miejsca.

Bukareszt na pewno nie jest pięknym miastem, ale jednocześnie spodziewałem się czegoś dużo gorszego. Wadą miasta są bardzo drogie noclegi, a hosteli nie polecam. Niemniej warto zawitać do Bukaresztu choćby na 5-6 godzin, aby wyrobić sobie własne zdanie o tej metropolii. Jednym się podoba, innym nie. Niezaprzeczalnym faktem jest, że w latach rządów Ceauşescu miasto bezpowrotnie straciło swój urok.

dworzec Bucuresti Nord - wnętrze


dworzec Bucuresti Nord - budynek


metro


typowy apartamentowiec


Kanał w samym centrum miasta


Pałac Parlamentu


dzielnica koło dworca kolejowego