Świat Podróży Kolejowych

Obserwuj nas


Mapa odwiedzin


Statystyki od 25.04.2017 r.

Free counters!
Strona zakończyła działalność. Informacje w artykułach mogą być nieaktualne.

BELGRAD




Stolica Serbii jest coraz bardziej popularna wśród turystów z całego świata. Belgrad jest również bardzo ważnym węzłem kolejowym, chociaż po likwidacji licznych bezpośrednich połączeń międzynarodowych w ostatnich latach jego znaczenie upadło. Mimo to, jeżeli wybieramy się w podróż pociągiem po Bałkanach, najprawdopodobniej to właśnie w tym mieście przyjdzie nam się przesiadać. Przy okazji warto poświęcić dzień na zwiedzanie serbskiej stolicy.

W Belgradzie byłem dwa razy - w 2007 i 2010 roku. Podczas pierwszego pobytu miasto zrobiło na mnie raczej złe wrażenie; odczuwałem dziwną, trudną do opisania atmosferę, natomiast w 2010 roku wrażenie było dużo lepsze. Może to kwestia pogody, aczkolwiek często zdarzało mi się podczas podróży, że przebywając po raz drugi w danym mieście odnosiłem zupełnie inne wrażenie niż podczas pierwszego pobytu - zarówno w sensie pozytywnym, jak i negatywnym.

Belgradzki dworzec kolejowy w niczym nie przypomina dworców w europejskich stolicach. Część peronów jest niezadaszona, działa tylko jedna kasa międzynarodowa, do której ustawiają się kolejki, a przechowalnia bagażu mieści się w dziwnym miejscu i czasami trzeba długo czekać, aż pojawi się ktoś z obsługi. Toalety znajdują się w małym budynku przy peronach, to zwykłe toalety tureckie. Po remoncie prezentują się przyzwoicie; wcześniej wizyta w tym miejscu wywoływała emocje podobne do odczuwanych przy oglądaniu któregoś z filmów Alfreda Hitchcocka. Nie żartuję. Toalety na pobliskim dworcu autobusowym na pierwszy rzut oka wyglądają ładniej, lecz są dużo droższe, a w kabinach również tylko dziura w podłodze.

Pieniądze można wymienić w dworcowym kantorze. Kursy są przyzwoite. Jeżeli wymieniamy mniej popularne waluty, np. złote lub korony czeskie, kantor pobiera prowizję. Kantor mieści się tuż przy kasie międzynarodowej.

Przejście z dworca do ścisłego centrum zajmuje około 10-15 minut. Problemem może być przejście przez główną ulicę. Nie liczcie, że kierowcy grzecznie zatrzymają się na pasach i was przepuszczą. To Bałkany, zupełnie inny świat.

Belgrad najlepiej zwiedzać pieszo, chociaż spacer stromymi ulicami z dworca do centrum może zmęczyć. Najbardziej znany zabytek to twierdza Kalemegdan, z której roztacza się piękny widok na Dunaj. Twierdzę Kalemegdan zamieniono na park, w którym nie sposób się nudzić. To ulubione miejsce spotkań mieszkańców Belgradu. Niby w centrum, a panuje tu zupełnie inna, dużo spokojniejsza atmosfera. Można spacerować, usiąść na murach, podziwiać piękno ekspozycję pojazdów wojskowych lub zagrać w tenisa na kortach. Kalemegdan to obowiązkowy punkt wizyty w Belgradzie. Tuż przy Kalemegdanie znajduje się małe zoo. Wokół twierdzy wybudowano ścieżki podobne do tych na krakowskich Plantach. W sezonie, na ścieżce prowadzącej do twierdzy, można spotkać handlarzy starociami.

Do twierdzy Kalemegdan prowadzi główna ulica handlowa Belgradu - deptak Knez Mihailova. Długi deptak tętni życiem w dzień i w nocy. O każdej porze dnia spotkacie tu tłumy mieszkańców spieszących do pracy, do szkoły lub wracających do domu. Deptak słynie z klimatycznych restauracji i klubów, ale znajdziecie tu także zwykły sklep spożywczy, gdzie można za przystępne ceny kupić prowiant na dalszą podróż.

Deptak kończy się na centralnym placu serbskiej stolicy - Trgu Republike. Plac Republiki to bardzo ruchliwe miejsce, skrzyżowanie wielu mniejszych i trzech głównych ulic. Po jednej stronie placu mieści się małe centrum handlowe, po drugiej Muzeum Narodowe w charakterystycznym budynku, a po przejściu głównej ulicy przystanki autobusowe i kolejne centrum handlowe, gdzie na piętrze znajduje się całodobowa kawiarenka internetowa.

Inne ciekawe miejsce to Skadarlija - dzielnica bohemy i artystów pełna małych, klimatycznych kawiarenek. W dzielnicy warto zobaczyć jedną z ulic (nie pamiętam nazwy), gdzie ściany kamienic ozdobione są pięknymi, stylowymi muralami. Wszystko bardzo ładnie wychodzi na zdjęciach. Niestety, ulice wokół Skadarliji robią raczej przygnębiające wrażenie.

Najpopularniejszym i najczęściej fotografowanym przez turystów miejscem w Belgradzie jest jednak zupełnie inny obiekt - zbombardowany w 1999 roku przez siły NATO budynek przy ulicy Nemanjina. Budynek w oryginalnym stanie został zachowany jako pomnik "pokojowych" nalotów na Serbię. Warto obejrzeć, szczególnie w szare, posępne dni.

To tylko najważniejsze miejsca w Belgradzie. Stolica Serbii ma dużo więcej atrakcji z dala od centrum, na przykład wieżę telewizyjną "Avala", czy liczne tereny rekreacyjne nad Dunajem. Miłośnicy rozrywki docenią wielkie dyskoteki na peryferiach miasta, a miłośnicy komunikacji miejskiej stare autobusy (z każdym rokiem jest ich coraz mniej) wożące pasażerów po ulicach Belgradu. Niestety, nie ma czegoś takiego jak bilet jednodniowy pozwalający jeździć do woli w ciągu jednego dnia.

Belgrad posiada bardzo bogatą ofertę noclegową na każdą kieszeń. Niestety, niemal wszystkie tańsze hostele są nastawione na upchanie jak największej liczby osób na jak najmniejszej przestrzeni i najczęściej są to mieszkania w kamienicy przerobione na hostel. Jedna łazienka z prysznicem i toaletą przypada wtedy na kilkanaście lub kilkadziesiąt osób i rano są ogromne kolejki.

Jak już jesteśmy przy toaletach, to w centrum Belgradu są darmowe toalety publiczne przy twierdzy Kalemegdan, na Trgu Republike oraz w parku niedaleko zbombardowanego budynku przy ulicy Nemanja. Przynajmniej tyle widziałem. Toalety są darmowe, w tych przy twierdzy jest normalna muszla i można się zamknąć w kabinie. W tych przy Trgu Republike są duże kolejki, a w ściankach oddzielających kabiny widać dziury dla jakichś zboków. Toalety na dworcu kolejowym i autobusowym są płatne - są to klasyczne toalety tureckie.

O bezpieczeństwo w centrum nie należy się obawiać. Na ulicach roi się od policjantów, a spacerując po Belgradzie wieczorem nie odczuwałem żadnego zagrożenia. Poza centrum, szczególnie na wielkich blokowiskach, bywa niebezpiecznie.

W Belgradzie podczas swojego drugiego pobytu spędziłem kilka dni. Po pierwszym pobycie byłem bardzo negatywnie nastawiony do tego miasta, drugi pobyt zmienił moją opinię. Spodobało mi się centrum, po którym można spacerować godzinami. Nie ma tu jakichś spektakularnych budynków, lecz miasto ma swój klimat, szczególnie w słoneczne wiosenne dni. Jeżeli wybieracie się do Belgradu, to najlepiej jechać wiosną lub jesienią. W sezonie letnim miasto przeżywa najazd turystów, a upały są nie do wytrzymania. W zimie natomiast gwałtowne opady śniegu potrafią utrudnić podróż.

Blokowisko (Novi Beograd)


Dworzec kolejowy


Ulica Karađorđeva


Widok na dworzec kolejowy


Zbombardowany budynek


Ulica Kralja Milana


Ulica Kralja Milana


Ulica Balkanska


Twierdza Kalemegdan


Tętniący życiem deptak