Świat Podróży Kolejowych

Obserwuj nas


Mapa odwiedzin


Statystyki od 25.04.2017 r.

Free counters!
Strona zakończyła działalność. Informacje w artykułach mogą być nieaktualne.

TYDZIEŃ W TRÓJMIEŚCIE




Trójmiasto to popularny cel wycieczek weekendowych wśród turystów z "Biletem Podróżnika", a w wakacje Gdańsk, Sopot i Gdynia przeżywają prawdziwe oblężenie. W miesiącach letnich trudno o niedrogi nocleg, dlatego propozycja wycieczki dotyczy miesięcy wiosennych i jesiennych, bowiem w zimie pogoda nie zachęca do zwiedzania, a spacery utrudnia przenikliwy, zimny wiatr.

Trochę skomplikowane wydaje się podróżowanie po Trójmieście. Zwykle opracowuję artykuły dla podróżujących na jednym bilecie, ale w tym przypadku lepiej dopłacić do biletów Szybkiej Kolei Miejskiej i oszczędzić dużo czasu na zwiedzanie, zresztą na trasie z Gdyni do Słupska nie da się podróżować np. z biletem sieciowym Przewozów Regionalnych (poza uruchamianymi w lecie pociągami Gdynia - Ustka).

Niektóre z proponowanych tras będą trudne do zrealizowania, wszystko zależy od waszej wyobraźni i pracy z rozkładem jazdy. Co do noclegów - poza sezonem wybór spory, w sezonie można przenocować na dworcu kolejowym Gdynia Główna.

Jeden dzień należy zarezerwować na zwiedzanie Gdańska, Sopotu i Gdyni.

O tych trzech miastach chyba nie ma sensu się rozpisywać. Gdańsk to piękne zabytkowe centrum z przepięknym nabrzeżem portowym, często pojawiającym się na zdjęciach w folderach turystycznych. Spacer po centrum zajmie kilka godzin, w sezonie największą atrakcją jest Jarmark Świętojański. Bardziej ambitni mogą pojechać do ogrodu zoologicznego, czy zobaczyć pomnik Westerplatte.

Sopot, położony pomiędzy Gdańskiem a Gdynią, to najmniejsze z tych miast. Przyciąga jednak bardzo dużo turystów ze względu na świetnie rozwiniętą infrastrukturę turystyczną, światowej sławy sopockie molo i bogatą ofertę rozrywkową. Ze stacji kolejowej do molo idzie się około 10 minut. Przechodzimy przez deptak Monte Cassino - reprezentacyjną ulicę miasta. W ciepłe dni sopockie plaże są zatłoczone, choć woda na przykład w okolicach molo nie należy do najczystszych. Wstęp na molo jest płatny, poza wczesnymi godzinami rannymi (o ile dobrze pamiętam, to za darmo jest od 06:00 do 07:00). Ogólnie sympatyczne miasto, lecz ceny są bardzo wysokie.

Z kolei Gdynia nie należy do pięknych miast. Jako młode miasto portowe ma do zaoferowania współczesną zabudowę w centrum, a najpiękniejszym budynkiem jest chyba wyremontowany dworzec kolejowy Gdynia Główna. W Śródmieściu warto przespacerować się z dworca do końca Skweru Kościuszki, przy okazji zwiedzając okręt-muzeum ORP "Błyskawica" i statek "Dar Pomorza". W okolicach Skweru Kościuszki znajduje się dużo smażalni i innych lokali gastronomicznych. W pobliżu także Muzeum Marynarki Wojennej i Muzeum Miasta Gdyni, a dalej Bulwar Nadmorski - idealne miejsce na spacery.

PROPOZYCJE WYCIECZEK JEDNODNIOWYCH


Puck - Władysławowo - Hel


Do Helu warto przejechać się pociągiem chociażby ze względu na przepiękną linię kolejową. Jeżeli trafimy na wagon piętrowy, to z górnego pokładu na kilku odcinkach będzie widać morze. Wagony oraz szynobusy z doczepianymi wagonami kursują w sezonie, poza sezonem szynobusy. W sezonie pociągi zatłoczone, szczególnie na odcinku Władysławowo - Hel.

PUCK - niewielkie miasto z ładnym centrum i okropnym dworcem kolejowym. Ładne centrum miasta. Z zabytków należy wymienić drewniany szpital z 1720 roku, z kolei miłośnicy przyrody chętnie zobaczą pomnik przyrody - grupę głazów nazwaną "Dwunastu apostołów". Przyjemny rynek, strzeżone plaże, rejsy wycieczkowe po Zatoce Puckiej i marina powinny ściągać tłumy turystów do Pucka. Z kolei bolączką miasta jest brak toalet publicznych - od lat nikt nie pomyślał o rozwiązaniu tego problemu.

WŁADYSŁAWOWO - popularna miejscowość wypoczynkowa, w lecie przeżywa najazd turystów z całej Polski. Swoją popularność zawdzięcza pięknym plażom i Nadmorskiemu Parkowi Krajobrazowemu. Pod względem architektonicznym ma niewiele do zaoferowania - dodatkowe rozrywki to wieża widokowa blisko dworca kolejowego (w siedzibie Urzędu Miasta), liczne smażalnie i lokale gastronomiczne, czynne głównie latem. Przydałoby się jednak popracować nad zapleczem przy plażach, choćby nad porządnymi toaletami, bo to, co zobaczyłem, na pewno nie jest powodem do dumy.

HEL - ośrodek turystyczny na cyplu Mierzei Helskiej, końcowa stacja pociągów z Gdyni. Popularna miejscowość wypoczynkowa, lecz jest tu dużo spokojniej niż we Władysławowie. Dużo szlaków i ścieżek spacerowych, plaże, fokarium, latarnia morska, Muzeum Obrony Wybrzeża z króciutką kolejką wąskotorową. Byłem w tym miasteczku króciutko, lecz na pewno kiedyś tam wrócę.

Tczew - Malbork - Elbląg


Na odcinku Gdańsk - Malbork pociągi zatłoczone, a towarzystwo nieciekawe. W przedziałach dla osób z większym bagażem podręcznym imprezy.

TCZEW - ważny węzeł kolejowy. Tutejszy dworzec kolejowy kojarzą chyba wszyscy turyści zmierzający do miasta, natomiast samo miasto zwiedza niewielu. Niewielkie centrum położone jest dość daleko od dworca kolejowego, trzeba iść pieszo 15-20 minut lub dłużej, jeżeli wybierzemy niewłaściwą drogę. Na obejście centrum wystarczy pół godziny - rynek, czyli Plac Hallera i zaniedbane uliczki odchodzące od rynku mają jednak swoją atmosferę i mogą się spodobać. Można też zejść na Bulwary Wiślane. Muzeum Wisły to chyba jedyne muzeum w Tczewie. Moim zdaniem miasto warte odwiedzenia, ale wielu zniechęca długi spacer z dworca. Nie radzę podróżować do Tczewa z grypą żołądkową, bowiem poza dworcem kolejowym i Galerią Kociewską nie ma tu toalet publicznych. Natomiast polecam posiłki w kultowym barze na dworcu kolejowym.

MALBORK - miasto liczące około 40 tysięcy mieszkańców, niemal cała zabytkowa zabudowa została zniszczona podczas ofensywy Armii Czerwonej w 1945 roku. Na szczęście zachował się przepiękny zamek krzyżacki nad Nogatem, który jest symbolem i wizytówką miasta. Dzięki zamkowi do Malborka ściągają tłumy turystów. Oprócz zwiedzania zamku warto przespacerować się nad brzegiem Nogatu. Inne ciekawe zabytki to Brama Mariacka, resztki murów obronnych oraz kościół św. Jana. W Malborku kończyła się linia kolei wąskotorowej. Niewiele po niej pozostało, ale miłośnicy kolei czynią starania mające na celu odbudowanie tej linii i stworzenia nowej atrakcji turystycznej.

ELBLĄG - miasto średniej wielkości położone u ujścia rzeki Elbląg do Zalewu Wiślanego. Dawniej miasto hanzeatyckie, w XVI wieku na skutek powstania mierzei straciło dostęp do morza. Poważne zniszczenia podczas drugiej wojny światowej, zachowało się niewiele zabytkowych budynków. Co ciekawe, nowo budowane kamienice w centrum mają swoim stylem nawiązywać do tradycyjnej architektury starówki. Choć nie wyglądają idealnie, to i tak prezentują się dużo lepiej niż nowo budowane, brzydkie budynki w centrach innych polskich miast. Ogólnie miasto bardzo ładne, pochwalić trzeba wyremontowany elbląski dworzec kolejowy, na którym można nawet wziąć prysznic. Najładniejsza część miasta skupiona jest na niedużym obszarze 15-20 minut pieszo od dworca kolejowego. Najważniejsze zabytki to katedra św. Mikołaja, odbudowane kamieniczki i Brama Elbląska. Na zwiedzanie miasta trzeba przeznaczyć kilka godzin - przy ładnej pogodzie jest tu naprawdę przyjemnie. Elbląg to również dobra baza wypadowa, a dzięki tanim noclegom wakacyjnym w miejscowych internatach można sporo zaoszczędzić na noclegu. Wady miasta to tylko jeden szalet miejski w zupełnie innym miejscu niż najważniejsze atrakcje, a także trudności ze znalezieniem dobrego i stosunkowo niedrogiego lokalu gastronomicznego, w którym można by zjeść obiad. Gorąco polecam wizytę w Elblągu.

Kościerzyna - (Kartuzy) - Chojnice


Wycieczka trudna do zrealizowania ze względu na małą liczbę połączeń kolejowych pomiędzy Chojnicami a Kościerzyną. Do Chojnic można również dojechać z Tczewa i zrobić w ten sposób "kółeczko". Do Kartuz zwykle pociągi dojeżdżają tylko w lecie, ale można wysiąść z pociągu Gdynia - Kościerzyna w Żukowie i dalej pojechać busem.

KOŚCIERZYNA - węzeł drogowo-kolejowy. Nie ma tu zbyt wielu atrakcji, poza ładnym rynkiem i Muzeum Kolejnictwa, na zwiedzanie którego warto poświęcić kilka godzin. Typowe miasto na godzinny spacer i dwugodzinną wizytę w Muzeum Kolejnictwa. Trzy godziny powinny wystarczyć.

KARTUZY - kolejne z niedużych miast, bez szczególnych zabytków architektury (ładny główny plac niedaleko dworca), natomiast do Kartuz warto przyjechać, aby wypocząć lub pospacerować nad czterema jeziorami, położonymi blisko centrum miasta. Godne polecenia jest Muzeum Kaszubskie.

CHOJNICE - jedno z najładniejszych miast regionu, niedoceniane przez turystów. Jeden z większych węzłów kolejowych, któremu jednak daleko do czasów świetności, jeśli chodzi o liczbę pociągów. Wizytówką miasta jest piękny rynek z charakterystycznym ratuszem i fontanną. Wokół rynku sporo zabytkowych kamienic, ładne ulice, uwagę zwraca także Brama Człuchowska. Z zabytków sakralnych najbardziej znany to Bazylika pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela z XIV wieku. Z bardzo zaniedbanego dworca kolejowego do centrum miasta idzie się około 15-20 minut. Świetne miejsce na jednodniowy wypad. Byłoby również dobrą bazą wypadową, gdyby nie brak niedrogich noclegów.

Wejherowo - Lębork - Słupsk


Do wszystkich trzech miast dojedziemy pociągami TLK uruchamianymi przez PKP Intercity (oferta "Bilet Podróżnika") lub pociągami Szybkiej Kolei Miejskiej. Miasta raczej nie wyróżniają się niczym szczególnym, więc można to potraktować jako propozycję wycieczki fakultatywnej, do odbycia według własnego uznania.

WEJHEROWO - przyjemne i warte odwiedzenia pięćdziesięciotysięczne miasto w pobliżu Gdyni. Szlaki turystyczne pomiędzy Trójmiastem a Wejherowem powinny zainteresować wszystkich miłośników pieszych wędrówek, a w samym mieście wyróżnia się ładny rynek, deptak - ulica Jana Sobieskiego i park miejski. Zabudowa w różnym stylu, na zwiedzanie centrum wystarczą dwie godziny.

LĘBORK - miasto zniszczone przez Armię Czerwoną w 1945, dziś prezentuje się raczej przeciętnie. Turystom spodoba się deptak, ratusz i kościół św. Jakuba. Z Lęborka można dojechać autobusami do Łeby, przejazd trwa 40 minut. W lecie do Łeby dojeżdżają pociągi.

SŁUPSK - miasto liczące ok. 95 tysięcy mieszkańców. Prezentuje się przeciętnie, ponieważ duża częśc zabudowy została zniszczona podczas drugiej wojny światowej, ale jest tu kilka miejsc wartych zobaczenia. Na zdjęciach w przewodnikach turystycznych najczęściej pojawia się ratusz. Sfotografowanie tego budynku nastręcza sporo trudności z powodu samochodów na parkingu przed ratuszem skutecznie psujących ujęcie. Inne ważne xabytki to Nowa Brama, Brama Młyńska, Baszta Czarownic i zamek. W słoneczne dni miejscowi wybierają się na spacery po alejkach nad Słupią. Centrum i większość zabytków blisko dworca kolejowego. W Słupsku podobały mi się lokale gastronomiczne i kawiarnie, choć ceny czasami były wygórowane. Dworzec kolejowy przeciętny, dworzec autobusowy brzydki. Smaczne pieczywo i kanapki na dworcu kolejowym.