Świat Podróży Kolejowych

Obserwuj nas


Mapa odwiedzin


Statystyki od 25.04.2017 r.

Free counters!

TYDZIEŃ W KATOWICACH




Katowice nie należą do najpiękniejszych miast. Poza nowym dworcem kolejowym i kilkoma ulicami w centrum mają niewiele do zaoferowania turystom, chyba że ktoś lubi zwiedzać rozległe blokowiska. Jeżeli natomiast stać was na nocleg w centrum Katowic, miasto to może być świetną bazą wypadową do zwiedzania Górnego Śląska i części Małopolski. Stosunkowo dużo połączeń kolejowych, dużo miast w pobliżu - jest w czym wybierać. Inna sprawa to prędkości szlakowe na niektórych trasach, np. przejazd do Oświęcimia to męczarnia, podobnie jak przejazd do Tarnowskich Gór, a o niekończącym się remoncie linii Katowice - Kraków można by długo pisać. Mimo wszelkich niedogodności, czy tłoku w niektórych pociągach, nie powinno być kłopotów z zaplanowaniem ciekawych wycieczek do okolicznych miast. Poniżej kilka propozycji.

Pominąłem Cieszyn (właściwie brak rozsądnych połączeń kolejowych) oraz Wisłę (bardzo powolny przejazd pociągiem od Chybia).

PROPOZYCJE WYCIECZEK JEDNODNIOWYCH


Katowice - Chorzów - Zabrze - Gliwice - Katowice


Odcinek Katowice - Gliwice należy do najbardziej obłożonych odcinków kolejowych na Górnym Śląsku. Pociągi kursują w takcie półgodzinnym lub godzinnym, po drodze zatrzymują się w Chorzowie, Rudzie Śląskiej, Świętochłowicach i Zabrzu. O ile w Rudzie Śląskiej i Świętochłowicach trudno coś polecić (w Świętochłowicach osiedle familoków koło stacji kolejowej, ale nie jest tam bezpiecznie).

CHORZÓW - to śląskie miasto kojarzy się ze Stadionem Śląskim i Parkiem Śląskim (dawniej Park Kultury i Wypoczynku). W centrum zabudowa typowa dla Górnego Śląska, ładny deptak i budynek poczty głównej, natomiast dworzec kolejowy Chorzów Batory to obraz nędzy i rozpaczy. Do Chorzowa warto przyjechać, aby pospacerować po wspomnianym Parku Śląskim, zwiedzić ogród zoologiczny, ewentualnie wybrać się do planetarium i wesołego miasteczka, które jednak czasy świetności ma już za sobą (choć Diabelski Młyn nadal robi wrażenie). W sezonie po parku kursuje ponownie oddana do użytku w 2014 roku kolejka wąskotorowa.

ZABRZE - rozległe, duże miasto. Na zwiedzanie centrum w okolicach dworca kolejowego wystarczy godzina, spacer po centrum warto przedłużyć o wizytę w Muzeum Górnictwa Węglowego przy Jodłowej 59 wraz ze Skansenem Górniczym "Luiza" przy ulicy Wolności. Daleko od dworca położona jest zabytkowa kopalnia "Guido" z możliwością zjazdu na poziomy 170 m i 320 m i zwiedzania XIX wiecznych wyrobisk. Kopalnia "Guido" zbiera bardzo pozytywne recenzje, ale trzeba poświęcić kilka godzin na dotarcie i zwiedzanie.

GLIWICE - dynamicznie rozwijające się miasto. Zwiedzanie można w zasadzie ograniczyć do Rynku oraz Palmiarni Miejskiej, bowiem reszta niewiele różni się od innych miast Górnego Śląsku. Tuż obok dworca kolejowego wybudowano dużą galerię handlową. Na zwiedzanie wystarczą dwie godziny.

Katowice - Kraków - Katowice


W związku z przedłużającym się remontem linii kolejowej Kraków - Katowice obecnie odradzam powolną podróż pociągiem i radzę skorzystać z autobusów, kursujących na tej trasie stosunkowo często.

KRAKÓW - stolica Małopolski, chyba najpopularniejsze polskie miasto wśród zagranicznych turystów. Nowy dworzec kolejowy połączony z Galerią Krakowską znajduje się praktycznie w samym zabytkowym centrum Krakowa. Do Rynku idzie się tylko około 10 minut, po drodze mijając Planty, Teatr Słowackiego, Barbakan i ulicę Floriańską. Nieco dłużej trzeba się przejść na Wawel i krakowski Kazimierz. O tak popularnym miejscu chyba nie ma co więcej pisać - najlepiej po prostu pojechać i pospacerować. Polecam widoki z wieży Kościoła Mariackiego.

Katowice - Oświęcim - Katowice


Od czasu przejęcia obsługi połączeń pasażerskich na Górnym Śląsku przez Koleje Śląskie, pomiędzy Oświęcimiem a Katowicami znacznie wzrosła liczba kursujących pociągów, poprawiły się też warunki taryfowe. Jedyna wada to bardzo powolny przejazd. Trasę liczącą 33 kilometry pociąg pokonuje w godzinę i kilka minut.

OŚWIĘCIM - każdego roku tłumy turystów odwiedzają Państwowe Muzeum Auschwitz - Birkenau, natomiast centrum tego piękniejącego miasta wymiera. Zwiedzanie Państwowego Muzeum Auschwitz - Birkenau to oczywiście obowiązkowy punkt wizyty w Oświęcimiu, zwiedzanie z przewodnikiem dawnych nazistowskich obozów koncentracyjnych Auschwitz i Birkenau zajmie około pięciu godzin, zwiedzanie indywidualne 3-4 godziny. Większość turystów po zwiedzeniu tych miejsc opuszcza Oświęcim, tymczasem w centrum Oświęcimia warto zobaczyć odnowiony Rynek, Zamek Książąt Piastowskich z muzeum przedstawiającym historię i współczesność Oświęcimia, odnowioną synagogę (grupy zorganizowane po uzgodnieniu mogą się przejść na cmentarz żydowski), a jeżeli dopisze pogoda, polecam spacer po parku miejskim nad rzeką Sołą. Ze względu na popołudniowe korki po mieście najlepiej poruszać się pieszo. Zwiedzanie centrum (rynek + zamek + synagoga) powinno zająć 2-3 godziny.

Katowice - Bytom - Tarnowskie Góry - Katowice


Trochę dyskusyjna trasa, bowiem Bytom uważany jest wraz z Wałbrzychem za najbrzydsze polskie miasto, do tego pociągi pomiędzy Katowicami a Tarnowskimi Górami przez większość trasy jadą bardzo powoli.

BYTOM - przez wielu uważany za najbrzydsze miasto w Polsce. W centrum zabudowa typowa dla śląskich miast, efekt psuje centrum handlowe tuż przy końcu deptaka. Na plus wyremontowany hol dworca kolejowego, mimo wszystko interesujące budynki - nie wyglądają wprawdzie cudownie, jak w pięknych, bogatych miastach, ale mają swój urok, więc warto zobaczyć przynajmniej centrum miasta. Minusy to brak niedrogich noclegów i dziwna atmosfera - w Bytomiu nie czułem się bezpiecznie, na ulicach widać sporo podejrzanych osobników, ale samo miasto podobało mi się i polecam na trzygodzinny pobyt. W okolicy przystanku kolejowego Bytom Karb kolej wąskotorowa kursująca w sezonie.

TARNOWSKIE GÓRY - ładne śląskie miasteczko, zaskakująco czyste i spokojne. Wyremontowany budynek dworca kolejowego, nowoczesny dworzec autobusowy, do tego ładny deptak, klimatyczny rynek, zabytkowa sztolnia i kolejka wąskotorowa. Jeżeli macie trochę czasu, wybierzcie się do Skansenu Maszyn Parowych w Reptach i zabytkowej sztolni. Na sam spacer po centrum miasta wystarczą dwie godziny, wraz z dodatkowymi atrakcjami powinniśmy się zmieścić w pięciu godzinach.

Katowice - Pszczyna - Bielsko-Biała - (Żywiec) - Katowice


Chyba najładniejsze miasta osiągalne w ciągu jednego dnia z Katowic, choć na Żywiec może nie starczyć czasu. Ze względu na bardzo zaniedbane stacje pominąłem uzdrowisko Goczałkowice-Zdrój.

PSZCZYNA - perła Górnego Śląska. Piękne miasteczko idealne na jednodniowe wycieczki rodzinne, ale również podróżujący samotnie będą zachwyceni tutejszym zamkiem z muzeum, kompleksem stajni książecych i zadbanym parkiem, popularnym wśród fotografów ślubnych z całego regionu. Do tego dodajmy mały skansen, pokazową zagrodę żubrów oraz ładny rynek z kawiarenkami i restauracjami. Swego rodzaju atrakcją jest też wyremontowany niedawno dworzec kolejowy. Plan minimum to dwie i pół godziny - tyle wystarczy na spacer po centrum Pszczyny i parku. Polecam to miasto każdemu.

BIELSKO-BIAŁA - bardzo ładne miasto u stóp Beskidu Małego i Beskidu Śląskiego, oferujące wiele atrakcji i doskonała baza wypadowa dla osób wybierających się na wycieczki górskie lub narty, np. do pobliskiego Szczyrku lub w Beskidy. Budynek głównego dworca kolejowego zachwyca freskami, centrum to dwa rynki, Zamek Sułkowskich, malownicze uliczki i zaułki, ogromna galeria handlowa Sfera i wspaniały ratusz. Oprócz tego liczne ścieżki spacerowe, szlaki turystyczne, a z dala od centrum kolej gondolowa na Szyndzielnię. Doskonała propozycja na jednodnową wycieczkę, ale ogólne wrażenie psują dresiarze i żule, często przesiadujący w okolicach dworca kolejowego. Po zmroku w centrum również nie jest bezpiecznie.

ŻYWIEC - miasto kojarzone z browarem, propozycja dla osób, którym zostanie trochę czasu po zwiedzeniu dwóch wcześniej wymienionych miast, bowiem sporo czasu zajmuje dojście z żywieckiego dworca kolejowego do najważniejszych atrakcji Żywca. Atrakcje to Rynek, konkatedra Narodzenia NMP, baszta, kościółek św. Stefana, Stary Zamek i Pałac Habsburgów wraz z zespołem parkowym, gdzie utworzono mały park miniatur obiektów z Podbeskidzia. Zwieńczeniem wizyty w Żywcu powinno być zwiedzanie Muzeum Browaru. Miasto całkiem ładne, warte zobaczenia.

Katowice - Mikołów - Rybnik - Racibórz - Katowice


Wycieczka fakultatywna. Wspomniane miasta nie wyróżniają się niczym szczególnym. Jeżeli ktoś chce, może je zwiedzić, jeżeli nie, to nie.

MIKOŁÓW - miasto na dwugodzinną wizytę, niewyróżniające się niczym szczególnym, może poza ładnym rynkiem z równie ładnym ratuszem. Deptak - ulica Jana Pawła II - wygląda przyzwoicie, ale szare elewacje budynków nie dodają jej uroku. Dworzec kolejowy zaniedbany, obecnie mieszczą się w nim lokale usługowe. Z dworca do rynku idzie się ulicą Karola Miarki - na pokonanie trasy wystarczy 10 minut. W Mikołowie spodoba się jedynie wspomniany rynek, ewentualnie pobliskie ulice, ale nie ma tu nic, co mogłoby na dłużej zatrzymać turystę. Przeciętne, niebrzydkie miasto. Można zobaczyć, można pominąć.

RYBNIK - dawniej ważny węzeł kolejowy, który w dzieciństwie kojarzył mi się z lokomotywami najróżniejszego stojącymi na torach w okolicy dworca kolejowego. Dziś zatrzymuje się tu dużo mniej pociągów, a samo miasto nie oferuje zbyt wiele atrakcji. Na pewno jednak warto pospacerować po centrum, usiąść w którejść z kawiarenek przy Rynku, a oczekiwanie na pociąg skróci nam wizyta w jednej z dwóch galerii handlowych w samym centrum miasta. Na spokojny spacer po centrum wystarczą 2-3 godziny.

RACIBÓRZ - co do tego miasta mam mieszane uczucia. Z jednej strony na stronach informacji turystycznej możemy poczytać o licznych zabytkach typu zamek piastowski, z drugiej po wyjściu z dworca kolejowego w ciągu 5 minut dochodzimy do rynku niemal zrównanego z ziemią w 1945 roku, który doczekał się odbudowy tylko po jednej stronie. Poza pobliskimi ulicami trudno zauważyć w tym mieście coś interesującego, na spacer po centrum wystarczy półtorej godziny.

Z Rybnika, zamiast do Raciborza, można pojechać do Żor (stamtąd np. busem do Katowic) lub do Wodzisławia Śląskiego. Żory to przyjemne, spokojne miasto z ładnym rynkiem i zaniedbanym dworcem kolejowym; pisząc o Wodzisławiu Śląskim również użyłbym podobnych słów, choć Wodzisław Śląski trudno uznać za spokojne miasto.

Katowice - Częstochowa - Katowice


Z Katowic do Częstochowy jedzie się pociągiem około półtorej godziny. Pociągi po drodze mijają duże śląskie miasta, np. Sosnowiec, Dąbrowę Górniczą i nieco mniejsze - Zawiercie, Myszków, Będzin. Należy więc oczekiwać dużych potoków podróżnych, czyli inaczej mówiąc tłoku w pociągu. Innych miast na trasie nie polecam. Ambitni turyści znajdą tam ciekawe miejsca, natomiast zwykły turysta szukający spektakularnych atrakcji raczej nie będzie zadowolony.

CZĘSTOCHOWA - duże miasto, dawniej stolica województwa, obecnie cel pielgrzymek z całego kraju. Największą atrakcją turystyczną Częstochowy jest Jasna Góra z bazyliką jasnogórską, klasztorem jasnogórskim i uważanym za cudowny obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Na Jasną Górę prowadzi deptak - Aleja Najświętszej Maryi Panny. Miasto, poza wspomnianą Jasną Górą, nie zbiera zbyt dobrych opinii - wielu turystów uważa, że jest zaniedbane, brakuje toalet publicznych, natomiast miłośnicy komunikacji miejskiej lubią tutejsze tramwaje. Inne atrakcje to Muzeum Częstochowskie i Muzeum Rud Żelaza w Parku Podjasnogórskim, Ratusz, Stary Rynek i Muzeum Produkcji Zapałek. Na wizytę w Częstochowie należy przeznaczyć około pięciu godzin.